miral (2010)

reż. Julian Schnabel
scen. Rula Jebreal
wyst. Freida Pinto, Hiam Abbass, Willem Dafoe

W Persepolis też była prawdziwa historia normalnej dziewczyny, która w trudnych czasach żyje w trudnym kraju. I tam też nie wiedziałem o co tak naprawdę chodzi. O to żeby pokazać zachodnim burżujom, że tam też mieszkają normalne dziewczyny? Takie nienoszące burek, słuchające rockendrola, chcące po prostu kochać? A może o to, żeby sprzedać burżujom jakiś plasterek dziejów tych turbulentnych Iranów, Izraeli, itp*? Jeżeli tak, to trochę mało. Jedyny kraj który by mnie dzisiaj pod tymi kątami (normalnych dziewczyn i plasterka historii) interesował to Korea Północna – bardzo jestem ciekaw czy jakiś z aspektów kapitalistycznej zgnilizny jest na tyle perfidny że zdołał przeniknąć przez barierę zamordyzmu, polityki, kultury, wychowania i czego tam jeszcze**… Bo co do reszty świata, to normalne dziewczyny, w mniejszym lub większym stężeniu posiada ona z definicji, więc nie ma co wokół tego faktu robić strasznego halo.

Na szczęścia Schnabla oprócz człowieka interesuje też trochę polityka. A na jeszcze większe szczęście, w przeciwieństwie do Satrapi, nie próbuje patrzeć na nią z naiwnej perspekywy dziecka czy licealisty (straż rewolucyjna ściga za noszenie koszulek z Iron Maiden = Chomeini jest zły***). Przykład: w jednej z pierwszych, chyba lekko autoironicznych (?), scen pojawia się u niego Vanessa Radgrave i prosi o zostawienie polityki za drzwiami (czy coś w tym guście). Haha. Ha. OK, Schnabel może nie wali po oczach porpalestyńską propagandą, ale raczej trudno nie zauważyć, że w gruncie rzeczy stoi na tym samym stanowisku co my wszyscy – oprawcami są Żydzi, a ofiarami Palestyńczycy. Jakoś tak się utarło. Co prawda Palestyńczycy od czasu do czasu strzelają sobie jakiegoś samobója, ale generalnie Fight the Power, Free Palestine, rozwiązanie dwu…, i tak dalej. Chyba znowu poczekamy zobaczymy kto miał rację. Poza tym, kontynuując offtopic, czy na świecie naprawdę nie ma ważniejszych Spraw? Nawet jeżeli aktualnie konflikt w Izraelu znalazł się trochę w cieniu północnej Afryki, to mam wrażenie, że wciąż pozostaje dyżurną-kwestią-polityczną. Na innych końcach świata ludzie mogą ginąć setkami, ale wystarczy, że od Izraelskiej rakiety zginie 2 palestyńskich dzieci i już ktoś o tym pisze. Może ludzi zafascynował ten niespodziewany plot twist – idealna ofiara stała się delikatnie mówiąc idealnym squrczysynem. A może chodzi o to, że Izrael jest ostatnim cywilizowanym państwem gdzie jeszcze uskutecznia się apartheid?? A może to jest taka centralna metafora całego świata podzielonego na judeo-chrześcijański zachód i islamsko-… wschód (czyli w domyśle, rozwiązawszy ten konflikt wkroczymy w erę międzyplanetarnego pokoju, wilk legnie z jagnięciem, itd)???

A tak swoją drogą, to „Miral” jest w porządku. Przyjemnie się ogląda, zawiera ten ubogacający wątek przezwyciężania różnych doczesnych przeciwności i stawiania na swoim, poza tym kilka refleksji o niespełnieniu, sile sióstr, sensie przemocy. Z rzeczy niepodjętych rzuca się w oczy kwestia udupienia kobiet w islamie – po seansie możnaby nieomal odnieść wrażnie, że w Palestynie panuje prawie równouprawnienie. Zresztą może panuje? Nie wiem, nie byłem. A jeżeli jednak nie panuje, to cóż… Oglądałem filmy, w których photoshopu było o wiele więcej.

* no bo historii zderzeniu jednostki z historią (np. w stylu wczesnego Wajdy!) jakoś specjalnie tu nie widzę. A metafory a’la Forrest Gump to już w ogóle.
** zdaje się, że ostatnio pokazali tam po raz pierwszy „Podkręć jak Beckham”, więc północnokoreańska „normalna dziewczyna” mogłaby się okazać trochę mniej waniliowa od swoich irańskich i palestyńskich koleżanek.
*** dawno oglądałem, więc mogę się mylić, ale Persepolis było chyba kolejnym odcinkiem serialu „Wyzwolenie z konserwy poprzez obcowanie z popkulturą”

Reklamy

2 responses to “miral (2010)

  1. greckichorzaczynaspiewac

    A teraz w co grasz?

  2. w Medal of Honor: Allied Assault. A poza tym robię odsiew czytelników jak Andy Kaufman w Człowieku na Księżycu – zostaną tylko najwierniejsi!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s