sang sattawat / światło stulecia (2006)

reż. Apichatpong Weerasethakul
scen. Apichatpong Weerasethakul
wyst. ?

Może się mylę, ale mam wrażenie, że ŚS to po prostu piękna festiwalowo-artystowska reklamówka bez większych (poza wizualnymi) ambicji, adresowana do festiwalowo-artystowskiej widowni „zachodniej”. Co nie znaczy, że ogląda się ją w jakichś strasznych bólach. Weerasethakul postarał się żeby było ciekawie – zdjęcia są piękne, postaci urocze, a momentami nawet zabawne (mnich, który chce przepisać lekarzowi ziółka na życzliwość), „nieodczłowieczone” podejście do medycyny i stosunków w pracy interesujące (1 część – film jest w pewnym sensie podzielony na 2 części) , koncercik w uzdrowisku, śpiewający dentysta, itd… Sztuka to już, czy jeszcze egzotyczna ciekawostka dla znudzonych konsumentów z krainy śmierci?

Śmiem twierdzić że to drugie. I nie ma znaczenia, że po drodze trzeba rozwiązać zagadkę różnych wariantów tych samych epizodów (wspomnienia ojca i wspomnienia matki? wschód/zachód? przeszłość/teraźniejszość? rzeczywistości alternatywne? szkicownik artysty?), bo każda kolejna odpowiedź jest banalniejsza od poprzedniej, a najbanalniejszy jest wniosek, że nie należy szukać odpowiedzi, tylko wkręcić się w tajemnicę. Albo jeszcze gorzej – dać się unieść strumieniowi obrazów. Pfff. Oczywiście wszystko zależy od tego, czy w czasie seansu ktoś ma, czy nie ma nastroju na buddyjskie bajki.

Na koniec Weerasethakul zadaje coś w rodzaju memento mori w postaci rury wentylacyjnej wciągającej jakieś opary, czy dymy. Ujęcie to jest dość długie i stanowi jakby akord z troszkę innej niż reszta filmu tonacji. I ten akcent mi się podobał. Bo zgadadzam się, że na koniec (Koniec) i tak wszystko zostanie wciągnięte do blaszanej rury wentylacyjnej z czarnym otworem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s