szybko i bezboleśnie #oscary

1. Precious (Daniels, 2009). Ten sam błąd co w Easy Riderze – postaci 2-planowe są ciekawsze (lepiej napisane) od 1-planowych/ej, więc chętniej obejrzałbym film o Joannie (Hi, I’m Joann, my favorite color is fluorescent beige), albo Rhondzie, albo którejkolwiek z tych fajnych dziewczyn z tła. Bo dramaty publicystyczne niebardzo mnie interesują.

2. Up in the air (Reitman, 2009). Rzyg, rzyg, rzyg (Gombrowicz, 1966). Reitman wali po oczach metaforą wizualną z takim rozmachem jakby kręcił reklamę NOWEGO ZAJEBISTEGO ŚRODKA WYRAZU FILMOWEGO! KUP TERAZ! Zdjęcie siostry z mężem nie mieści się Clooneyowi do ciasnej walizeczki lotniczej – widownia doznaje olśnienia! – idea rodziny nie pasuje do uporządkowanego postfeministycznego weltanschaung 50-letniego chł0pca! Dziękujemy panu panie Reitman! A potem jeszcze ta sztuczna głębia. A potem jeszcze scena z kowbojem z Big Lebowskiego. Litości.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s